Prawo

8. Dyskryminacja ze względu na inne przesłanki

1) Dyskryminacja ze względu na stan cywilny – wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 22 maja 2008 r. w sprawie Petrov przeciwko Bułgarii, skarga nr 15197/02

(http://www.prawaczlowieka.edu.pl/index.php?dzial=komentarze&komentarz=43814346e21444aaf4f70841bf7ed5ae93f55a9d-c0)

 

W kwietniu 2001 r., skarżący został zamknięty w więzieniu Lovech w celu odbycia trzech i pół roku kary pozbawienia wolności orzeczonej w 2000 r. Później ta kara została połączona z kilkoma innymi orzeczonymi w innych sprawach. Skarżący zakończył odbywanie kary 29 stycznia 2003 r. W lecie 2001 r. w więzieniu została zainstalowana budka telefoniczna, z której więźniowie mogli korzystać w celu kontaktowania się ze swoimi bliskimi dwa razy w miesiącu. Więźniowie zostali poinformowani, że bliscy to: rodzice, rodzeństwo, dzieci i małżonkowie. Na prośbę więźniów zakres osób został nieformalnie rozszerzony także o nieformalnych partnerów. Początkowo skarżący miał możliwość kontaktowania się z konkubiną – panią S.P., z którą miał dziecko urodzone na 40 dni przed jego uwięzieniem. W sierpniu 2001 r. strażnik odmówił mu dostępu do telefonu. Powód protestował, ale poinformowano go, że jeżeli chce korzystać z urządzenia to może wziąć ślub z konkubiną. Na początku 2002 r. po interwencji Agencji ds. Ochrony Dziecka skarżącemu zezwolono na telefoniczny kontakt z konkubiną.

W postępowaniu przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, skarżący zarzucił m.in. naruszenie art. 14 (zakaz dyskryminacji) w zw. z art. 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Trybunał uznał naruszenie w przedmiotowym zakresie, stwierdzając iż doszło do złamania zakazu dyskryminacji wobec skarżącego ze względu na jego stan cywilny poprzez ograniczenie kontaktu z długoletnią partnerką, ale nie żoną. W tym kontekście jest to przypadek różnicowania sytuacji prawnej osób pozostających w nieformalnych związkach względem osób pozostających w związku małżeńskim. Powód stwierdził, że ograniczanie kontaktu telefonicznego z długoletnią nieformalną partnerką, z którą miał dziecko stanowi pogwałcenie jego prawa do poszanowania życia prywatnego i wyrazem dyskryminacji osoby pozostającej w związku pozamałżeńskim. Trybunał stanął na stanowisku, że osoby żyjące razem przez wiele lat tworzą rodzinę w rozumieniu art. 8 ust.1 Konwencji, także wtedy gdy nie są formalnie małżeństwem. W takiej sytuacji uniemożliwianie kontaktu z konkubiną niewątpliwie negatywnie oddziaływało na życie prywatne więźnia oraz ograniczało jego „prawo do korespondencji”.

Trybunał stwierdził, że art. 14 Konwencji nie zabrania różnic w zasadach wykonywania praw wynikających z Konwencji, ale ochrona gwarantowana osobom w podobnych sytuacjach powinna być jednakowa, a wszelkie różnice w traktowaniu powinny wynika z istniejących różnic między sytuacjami poszczególnych osób. Dlatego też, w pewnych wypadkach różnica traktowania ze względu na status małżeński może być uznana za obiektywną i uzasadnioną. Oczywistym jest, że status osób pozostających w związku małżeńskim i żyjących w nieformalnych związkach jest różny, chociażby ze względu na skutki prawne i zmianę statusu prawnego osoby pozostającej w związku małżeńskim. Niemniej jednak należy uznać, że więzień pozostający w długoletnim związku faktycznym z drugą osobą (de facto tworzący z nią rodzinę) i chcący pozostawać z nią w stałym kontakcie jest w sytuacji analogicznej do więźnia pozostającego w długoletnim związku małżeńskim. W efekcie różnicowanie możliwości dostępu do środków komunikacji, a w konsekwencji do kontaktu z rodziną, jest niedopuszczalne i stanowi wyraz dyskryminacji więźnia. Co ważne, Trybunał podkreślił, że analogiczne traktowanie obydwu rodzajów par jest możliwe tylko wówczas gdy związek nieformalny ma charakter stały i partnerzy tworzą rodzinę, tylko wtedy ich relacja korzysta z ochrony wskazanej art. 8 Konwencji.

 

2) Dyskryminacja w zatrudnieniu ze względu na wygląd i bezdzietność – wyrok Sądu Okręgowego, Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi, VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 29 lutego 2012 r., sygn. akt: VII Pa 31/12

Powódka została zatrudniona w pozwanej spółce na stanowisku doradcy klienta na podstawie umowy o pracę. Do jej obowiązków należała obsługa klientów w zakresie pośrednictwa finansowego, w tym pozyskiwanie klientów na kredyty, pożyczki gotówkowe oferowane za pośrednictwem pracodawcy. Jak podnosiła powódka, zachowań dyskryminujących dopuszczała się w stosunku do niej przełożona, która była również jedną z dówch wspólniczek spółki. Pracowników firmy obowiązywał strój służbowy, który został zakupiony przez firmę i na który składała się marynarka i trzy białe koszule. Jak ustalił sąd, powódka ubierała się w sposób dostosowany do wymogów stawianych przez pozwaną. Mimo to, przełożona publicznie krytykowała wygląd i ubiór powódki, używając w stosunku do niej określeń: „tandeciara”, „bublara”, królowa kiczu i tandety”. Przełożona używała tego typu określeń na sali sprzedażowej, nie zwracając uwagi czy obecni są na niej klienci. Jak wynika z ustaleń sądu, w stosunku do innych pracowników osoba ta nie używała aż takich określeń, choć uważana była przez pracowników za osobę stanowczą, wymagającą i impulsywną. Niejednokrotnie nazywała pracowników „bandą złodziei” czy wręczała oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę, następnie przywracając do pracy. Powódka usłyszała od przełożonej, że skoro nie ma dziecka może poświęcać więcej czasu na pracę niż pracownicy którzy mają dzieci. W konsekwencji nakazała powódce wcześniejsze otwieranie biura czy zawożenie dokumentów po godzinach pracy. Przełożona wielokrotnie krzyczała na powódkę. Przełożona w sposób krzywdzący odnosiła się do życia prywatnego powódki kierując niestosowne uwagi także związane z jej bezdzietnością i staraniem się o dziecko. Jeszcze w trakcie zatrudnienia powódka przeszła załamanie nerwowe, ale nie korzystała z pomocy lekarza psychiatry.

Sąd I instacji uznał iż w sprawie doszło do złamania zasady równego traktowania w stosunku do powódki w świetle art. 183a § 1 Kodeksu pracy. Ponadto zaznaczył iż pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać dyskryminacji w zatrudnieniu w świetle art. 94 pk 2b Kodeku parcy. Dyskrymiancją jest różnicowanie sytuacji pracowników na podstawie niedozwolonego kryterium. Niedozwolone kryteria są przykłądowo wymienione w art. 113 oraz art. 183a § 1 Kodeksu pracy. Użycie w tych dówch przepisach zwrotu „w szczególności” znacznie rozszerzyło pojęcie dyskryminacji w prawie polskim w porównaniu z prawem unijnym, w którym wyliczenie niedozwolonych kryteriów ma charakter wyczerpujący. Do niedozwolonych kryteriów różnicowania sytuacji pracowników Sąd Najwyższy zalicza – poza kryteriami wprrost wymienionymi w art. 113 oraz art. 183a § 1 – okoliczności, które w szczególności nie mają oparcia w odrębnościach związanych z obowiązkami pracownika, sposobem ich wykonywania czy też kwalifikacjami oraz przymioty osobiste pracownika,  niezwiązane z wykonywana pracą. W wyroku z dnia 4 października 2007 r. sygn. akt I PK 24/07 (opubl. OSNP 2008/23-24/347) Sąd Najwyższy uznał, iz wyznaczenie pracownikowi przez pracodawcę (osobę za którą pracodawca odpowiada) szczególnie uciążliwych obowiązków ze względu na przymioty osobiste, niezwiązane z wykonywana pracą, jest naruszeniem zasady niedyskryminacji określonej w art. 183a § 2 Kodeksu pracy.

Sąd uznał, iż w nieniejszej sprawie doszło do dyskrymiancji w postaci molestowania, o którym mowa w art. 183a § 5 pkt 2 Kodeksu pracy, do którego dochodzi w sytuacji gdy ma miejsce niepożądane zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika i stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery. Jak zauważył sąd I instancji, molestowanie może stanowić naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu jedynie wtedy, gdy podstawą odpowiedzialności jest zachowanie pracodawcy, w którym oprócz ustawowych znamion (określonych w art. 183a § 5 pkt 2) można odnaleźć element niedozwolonego różnicowania sytuacji pracownika. Oceniając całokształt materiału dowodowego Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, iż pozwana w stosunku do powódki naruszyła zasadę równego traktowania w zatrudnieniu w kontekście podjętych praktyk molestowania powódki dopuszczając się naruszenia jej godności, stworzenia poniżającej i uwłaczającej atmosfery w pracy. Przy czym jako kryterium niedozwolonych działań pozwanej w zakresie dyskryminacji powódki sąd uznał nie tylko jak wskazywała powódka bezdzietność i wygląd zewznętrzny (jako warunki osobiste powódki), ale także okoliczność wcześniejszej współpracy powódki z drugą wspólniczką pozwanej spółki. Zgromadzony materiał dowodowy potwierdził bowiem, iż przełożona nie tylko w stosunku do powódki dopuszczała się zachowań naruszających godność i poniżających, ale także innych pracowników tak jak powódka wcześniej współpracujących z drugą wspólniczką, w okresie zanim doszło do zawiązania pozwanej spółki. Z materiału dowodowego wynikało również, iż powódka sprzeciwiła się praktyką przełożonej. Była to reakcja na niestosowne uwagi przełożonej, w formie ataku histerii, które doznała w trakcie godzin pracy, podczas którego powiedziała przełożonej że czuje się źle traktowana. Przełożona w tym momencie przestraszona całą sytuacją udzieliła powódce dwóch dni wolnego, żeby „do siebie doszła”, zaznaczając przy tym by nie informowała męża o zaistniałej sytuacji.

Sąd Rejonowy uznał, iż powódka nie wykazała w toku postępowania szkody majątkowej, ale bez wątpienia doznała szkody na osobie (krzywdy). Biorąc pod uwagę okoliczności sprawy, sąd uznał że odszkodowaniem kompensującym szkodę jaką powódka poniosła w związku z naruszeniem jej godności, pracą w uwłaczającej atmosferze, dodatkowym stresem z tym związanym, okolicznością załamania nerwowego, będzie kwota pięciokrotności najniższego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w dacie zamknięcia rozprawy. Sąd zasądzając taką kwotę miała także na uwadze sankcję prewencyjo-wychowawczą w stosunku do pozwanej. W rezultacie, sąd zasądził na rzecz powódki kwotę 6.930 zł, uznając dochodzoną przez powódkę kwotę 25.000 zł za wygórowaną i przekraczającą rozmiar doznanej krzywdy.

Pozwana złożyła apelację od powyższego wyroku, którą sąd II instancji oddalił w całości.

 


AUTORZY:
Karolina Kędziora i Krzysztof Śmiszek
Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego

Pobierz materiał w pliku PDF

 

następny poprzedni