Prawo

6. Dyskryminacja z powodu niepełnosprawności

1) Dyskryminacja bezpośrednia ze względu na niepełnosprawność i molestowanie związane z niepełnosprawnością pracownicy, która sama nie jest niepełnosprawna, ale ma niepełnosprawne dziecko (tzw. dyskryminacja przez asocjację) – wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 17 lipca 2008 r. w sprawie S. Coleman przeciwko Attridge Law i Steve’owi Law, C – 303/06, Dz.U.UE.C.2008/223/6

Orzeczenie zostało wydane na skutek pytania prejudycjalnego zadanego przez Employment Tribunal, London South (Zjednoczone Królestwo), dotyczącego wykładni dyrektywy Rady 2000/78/WE z dnia 27 listopada 2000 r. ustanawiającej ogólne warunki ramowe równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy (Dz. U. L 303, s. 16). Przed sądem krajowym skarżąca S. Coleman zarzucała zatrudniającej ją kancelarii adwokackiej Attridge Law i wspólnikowi Steve’owi Law, że została przymuszona do rozwiązania stosunku pracy. Podnosiła, iż była nierówno traktowana ze względu na to, że wychowywała samodzielnie dziecko z niepełnosprawnością. Jej zdaniem nierówne traktowanie przybrało formę dyskryminacji i molestowania przejawiających się odmową powrotu na zajmowane stanowisko po powrocie z urlopu macierzyńskiego, brakiem zgody na elastyczny czas prac oraz obraźliwymi uwagami wobec niej i jej dziecka.
Trybunał stanął na stanowisku, iż wykładni dyrektywy 2000/78/WE ustanawiającej ogólne warunki ramowe równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy, a w szczególności jej art. 1 oraz art. 2 ust. 1, 3 i art. 2 ust. 2 lit. a), należy dokonywać w ten sposób, że zakaz dyskryminacji bezpośredniej, jaki przewidują, nie ogranicza się tylko do osób, które same są niepełnosprawne. Dotyczy to również molestowania jako formy dyskryminacji.

Artykuł 2 ust. 1 tej dyrektywy definiuje zasadę równego traktowania jako zasadę oznaczającą brak jakichkolwiek form bezpośredniej lub pośredniej dyskryminacji z przyczyn określonych w art. 1, a tym samym również ze względu na niepełnosprawność. Zgodnie z art. 2 ust. 2 lit. a) dyskryminacja bezpośrednia występuje, w przypadku gdy osobę traktuje się mniej przychylnie niż traktuje się, traktowano lub traktowano by inną osobę w porównywalnej sytuacji, ze względu między innymi na niepełnosprawność. Na podstawie art. 3 ust. 1 lit. c) dyrektywę 2000/78/WE stosuje się, w granicach kompetencji Wspólnoty, do wszystkich osób, zarówno sektora publicznego, jak i prywatnego, włącznie z instytucjami publicznymi, w odniesieniu do warunków zatrudnienia i pracy, łącznie z warunkami zwalniania i wynagradzania. Tym samym, zdaniem Trybunału, z przepisów dyrektywy nie wynika, by zasada równego traktowania tam wskazana była ograniczona wyłącznie do osób dotkniętych niepełnosprawnością. Wprost przeciwnie, ma ona na celu walkę z wszelkimi formami dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność w odniesieniu do zatrudnienia i pracy. Zasada równego traktowania bowiem, ustanowiona w tej dyrektywie w tym obszarze stosuje się nie do jednej kategorii określonych osób, lecz w zależności od przyczyn, o których mowa w art. 1 dyrektywy. Wykładnię taką potwierdza brzmienie art. 13 Traktatu o UE, stanowiącego podstawę prawną dyrektywy 2000/78/WE, który powierza Wspólnocie kompetencje do podjęcia środków niezbędnych w celu zwalczania wszelkiej dyskryminacji, między innymi ze względu na niepełnosprawność.

Trybunał powołując się na wyrok z dnia 11 lipca 2006 r. w sprawie C‑13/05 Chacón Navas, Zb.Orz. s. I‑6467, przypomniał definicję niepełnosprawności (pkt 51 i 52), gdzie stwierdzono że zakaz dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność, w zakresie rozwiązania umowy o pracę, zawarty w art. 2 ust. 1 i w art. 3 ust. 1 lit. c) dyrektywy 2000/78, stoi na przeszkodzie rozwiązaniu umowy o pracę ze względu na niepełnosprawność, które, zważywszy na obowiązek wprowadzania racjonalnych usprawnień dla osób niepełnosprawnych, nie jest uzasadnione tym, że dana osoba nie jest kompetentna ani zdolna bądź nie pozostaje w dyspozycji do wykonywania najważniejszych czynności na danym stanowisku. Jednak jak podkreślił Trybunał, z takiej wykładni nie wynika, by zasada równego traktowania zdefiniowana w art. 2 ust. 1 tej dyrektywy, zakaz dyskryminacji bezpośredniej przewidziany w art. 2 ust. 2 lit. a) oraz zakaz molestowania rozumianego jako niepożądane zachowania o jakim mowa w art. 2 ust. 3 nie mogły znajdować zastosowania do sytuacji takiej jak przedmiotowa sytuacja, jeśli niekorzystne traktowanie pracownika ma miejsce ze względu na niepełnosprawność jego dziecka, któremu pracownik ten zapewnia zasadniczą opiekę, jakiej wymaga stan dziecka.

Trybunał podkreślił, iż jednym z celów dyrektywy 2000/78/WE, jest wyznaczenie ogólnych ram dla walki z dyskryminacją z przyczyn wymienionych w art. 1 tej dyrektywy, wśród których znajduje się również niepełnosprawność w odniesieniu do zatrudnienia i pracy, w celu realizacji w państwach członkowskich zasady równego traktowania. Trybunał zgodził się z S. Coleman, iż cel jakim jest skuteczność dyrektywy byłby naruszony, gdyby pracownik znajdujący się w sytuacji takiej jak skarżąca w postępowaniu przed sądem krajowym nie mógł opierać się na zakazie dyskryminacji bezpośredniej, przewidzianym w dyrektywie wówczas, gdyby zostało wykazane, że był traktowany mniej korzystnie niż inny pracownik w porównywalnej sytuacji, ze względu na niepełnosprawność swego dziecka, gdy sam nie posiada cechy niepełnosprawności. Tymczasem, w sytuacji gdy osoba poddana dyskryminacji bezpośredniej ze względu na niepełnosprawność sama nie jest niepełnosprawna, to mimo wszystko właśnie niepełnosprawność stanowi przyczynę mniej korzystnego traktowania. Tak właśnie było w sprawie S. Coleman. Analogiczne argumenty Trybunał przytoczył w odniesieniu do molestowania, jako zakazanej prawem formy dyskryminacji. Zdaniem Trybunału, wykładnia dyrektywy 2000/78/WE ograniczająca jej zastosowanie tylko do osób niepełnosprawnych mogłaby pozbawić dyrektywę dużej części jej skuteczności oraz ograniczyć ochronę, którą ma gwarantować.

 

2) Automatyzm pozbawiania osób ubezwłasnowolnionych prawa do głosowania naruszeniem Europejskiej Konwencji Praw Człowieka – orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 20 maja 2010 r. w sprawie Alajos Kiss przeciwko Węgrom, skarga nr 38832/06

(Przegląd Sejmowy, dwumiesięcznik, rok XIX 2(103) /2011, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2011)

Skarżący cierpiał na psychozę maniakalno-depresyjną, w związku z czym został ubezwłasnowolniony częściowo. Zgodnie z Konstytucją Węgier, zarówno osoby ubezwłasnowolnione częściowo, jak i całkowicie nie korzystają z czynnego prawa wyborczego. Dlatego też skarżący został wykreślony ze spisu wyborców. W sprawie, nie kwestionował on samego ograniczenia swojej zdolności do czynności prawnych na gruncie prawa cywilnego, jednak twierdził, iż automatyczne pozbawienie go z tego powodu prawa wyborczego było nieuzasadnione i naruszało artykuł 3 Protokołu Dodatkowego Nr 1 do Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, który stanowi, iż państwa które są sygnatariuszami Konwencji zobowiązują się organizować w rozsądnych odstępach czasu wolne wybory, oparte na tajnym głosowaniu, w warunkach zapewniających swobodę wyrażania opinii ludności w wyborze ciała ustawodawczego.

Rząd węgierski stwierdził, że zaskarżony środek dąży do uzasadnionego celu - zapewnienia, iż tylko obywatele zdolni do oceny konsekwencji swoich decyzji i podejmujący świadome i roztropne decyzje będą brali udział w sprawach publicznych. Trybunał zauważył, że artykuł 3 Protokołu nr 1, inaczej niż inne przepisy Konwencji, nie określa ani nie ogranicza celów, w dażeniu do których muszą służyć ograniczenia gwarantowanych przez niego praw. Niemniej jednak, jako istotne dla sprawy, przytoczył twierdzenie skarżącego, którego nie kwestionował rząd węgierski, że w rezulatcie obowiązującego prawa, aż 0,75% populacji Wegier w wieku odpowiednim do głosowania jest pozbawione prawa wyborczego właśnie w wyniku ubezwłasnowolnienia. Trybunał uznał, iż jest to znaczna liczba i dlatego przedmiotowe ustawowe wyłączenie nie może być uznane za nieznaczne w skutkach.

Z jednej strony Trybunał zgadził się, iż generalnie władze krajowe powinny mieć przyznany szeroki margines uznania przy określaniu, czy stosowane ograniczenia prawa do głosowania są adekwatne i proporcjonalne do obecnych realiów. W szczególności w gestii władz ustawodawczych poszczególnych państw powinien pozostawać wybór procedur zgodnie z którymi będzie dokonywana ocena zdolności do głosowania osób chorych psychicznie. Trybunał powziął wątpliwość, czy całkowite wykluczenie od głosowania każdej osoby częściowo ubezwłasnowolnionej, niezależnie od jej aktualnego stanu, mieści się w zakresie dopuszczalnego marginesu uznania. Margines uznania jest szeroki, co nie oznacza że  nieograniczony. W dodatku, jeżeli ograniczenie dotyczy osób należących do grup społecznych szczególnie narażonych na dyskrymiancję, jak np. osoby chore psychicznie, wówczas margines uznania państwa powinien być mniejszy, a państwo musi mieć bardzo doniosłe powody dla wprowadzenia ograniczeń. Uzasadniając swoje stanowisko Trybunał odwołał się do problemu wykluczenia danej grupy społecznej, które oparte jest na wielopokoleniowych uprzedzeniach i stereotypach i może mieć przełożenie również na proces tworzenia prawa, w sposób, który pogłębia istniejące stereotypy, uniemożliwiając zindywidualna ocenę zdolności poszczególnych osób chorych psychicznie i ograniczając ich prawa.

Trybunał uznał, że pozbawianie praw wyborczych osoby chorej psychicznie ubezwłasnowolnionej cześciowo, bez zindywidualizowanej oceny sądowej, nie może być uznane za dopuszczalne ograniczenie prawa do głosowania. Trybunał stwierdził, że taki automatyzm narusza prawo wyborcze zagwarantowane każdemu w art. 3 Protokołu Dodatkowego Nr 1 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Trybunał uznał, że sądy krajowe, do których odwołał się Alajos Kiss żądając stwierdzenia, czy jego schorzenie rzeczywiście dyskwalifikuje go jako wyborcę powinny móc ocenić jego sytuację i przywrócić mu prawo wyborcze lub uznać, że nie jest zdolny do racjonalnego głosowania.  

Polska Konstytucja, podobnie jak Konstytucja węgierska stanowi, że czynne prawo wyborcze nie przysługuje osobom, które prawomocnym orzeczeniem sądowym są ubezwłasnowolnione. To znaczy, że każdy, kto jest ubezwłasnowolniony - wszystko jedno czy częściowo czy całkowicie, automatycznie jest pozbawiony prawa udziału w głosowaniu (art. 62 ust. 2).

 

3) Uniemożliwienie skorzystania osobie niepełnosprawnej z usług restauracji, w związku z korzystaniem przez nią z pomocy psa przewodnika, naruszeniem dóbr osobistych – Orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie I Wydział Cywilny z dnia 28 września 2011 r. , sygn. akt I Aca 300/11

Powód wniósł pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko Restauracji, domagając się m.in. zasądzenia od pozwanej kwoty 20.000 zł na rzecz wskazanej Fundacji, nakazanie pozwanej powstrzymania się od dalszych naruszeń dóbr osobistych powoda oraz zasądzenia od pozwanej kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwu wskazał, że do naruszenia jego dóbr osobistych doszło w dniu 4 maja 2009 r. w pozwanej restauracji w sytuacji gdy poruszającego się na wózku inwalidzkim powoda wraz z towarzyszącym mu psem asystentem osoby niepełnosprawnej wyproszono z lokalu i uniemożliwiono mu spożycie posiłku. Według powoda pracownicy restauracji nie zezwolili na pobyt psa w lokalu gastronomicznym tłumacząc to obawą o bezpieczeństwo i higienę a także dyskomfort jaki może spowodować u innych klientów obecność psa. Zachowanie to zdaniem powoda było poniżające i upokarzające, naruszyło jego godność, prawo do decydowania o swoim życiu osobistym oraz wolność do poruszania się po terytorium RP i wolność wyboru miejsca pobytu. Ponadto, powód wskazywał, że niewpuszczenie go do restauracji z psem asystentem stanowiło akt dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność.

Sąd Apelacyjny stwierdził, iż pies asystujący jest dla powoda swoistym środkiem łagodzącym skutki niepełnosprawności. Działanie pozwanej polegające na uniemożliwieniu powodowi pobytu w restauracji, w asyście specjalnie wyszkolonego psa należy uznać za bezprawne, w oparciu o przepis prawa miejscowego, które w chwili zdarzenia obowiązywały na terenie Warszawy - uchwała Rady miasta st. Warszawy z 22.06.2006 r.nr LXXVII/2427/2006, która umożliwiała przebywanie w restauracji z psem asystentem. Sąd Apelacyjny dodatowo wskazał przepisy, które również odnoszą się do sytuacji analogicznej do tej będącej przedmiotem sporu, pomimo iż nie mają zastosowania w sprawie, gdyż weszły w życie miesiąc po dacie zdarzenia opisanego przez powoda – 19 czerwca 2009 r. Chodzi o ustawę z dnia 21 listopada 2008 r. (Dz. U. nr 223, poz.1463), którą znowelizowana została ustawa z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych. Nowelizacja wprowadza pojęcie psa asystującego jako odpowiednio wyszkolonego i specjalnie oznaczonego psa, w szczególności psa przewodnika osoby niewidomej lub niedowidzącej oraz psa asystenta osoby niepełnosprawnej ruchowo, który ułatwia osobie niepełnosprawnej aktywne uczestnictwo w życiu społecznym. Przepisy art. 20a i 20b ustawy stanowią, „że osoba niepełnosprawna wraz z psem asystującym ma prawo wstępu do obiektów użyteczności publicznej”. Obowiązek uwzględniania prawa wstępu i korzystania przez osoby niepełnosprawne poruszające się z psem asystującym dotyczy m. in. punktów prowadzących obrót żywnością i działalność gastronomiczną.

Sąd Apelacyjny uznał stanowisko sądu I instancji, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych, a konkretnie wolności powoda, jako błędne. Naruszenie wolności może przyjąć postać zmuszania do określonego zachowania w jakikolwiek bezprawny sposób (fizyczny lub psychiczny). Sąd wskazał, iż zgodnie z art. 31 ust. 2 zdanie drugie Konstytucji RP nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. Przez wolność w rozumieniu art. 23 Kodeksu cywilnego należy rozumieć możliwość wyboru, bez bezprawnych nacisków i ograniczeń. Pozwana uniemożliwiła powodowi przebywanie w restauracji w towarzystwie psa asystenta, chociaż prawo tego powodowi nie zakazuje, tym samym w bezprawny sposób zmusiła powoda do określonego zachowania. Nakazanie pozostawienia psa na zewnątrz restauracji stanowiło bezprawne ograniczenie wolności powoda, polegającej na prawie wyboru miejsca konsumpcji, oraz prawie decydowania o tym, z czyjej pomocy będzie w czasie owej konsumpcji korzystać. Powód, w restauracji, miał prawo korzystać z pomocy psa asystenta, pozwana bezprawnie pozbawiła go tego prawa, zmuszając go, wbrew jego woli, do korzystania z pomocy „kelnera na wyłączność”. Bezprawne ograniczenie możliwości skorzystania z usług restauracji stanowiło niewątpliwie naruszenie dobra osobistego jakim jest wolność, pomimo iż do opuszczenia przez powoda restauracji doszło bez użycia przymusu fizycznego ze strony pozwanej. Nakazując powodowi pozostawienie psa na zewnątrz, pozwana  zastosowała formę przymusu psychicznego, dając powodowi wyraźnie do zrozumienia, że jego pobyt w restauracji wraz z psem, nie będzie tolerowany.

Sąd Apelacyjny, zgodził się również z powodem, że opisane wyżej zachowanie pozwanej stanowi jednocześnie przejaw dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność. Do dyskryminacji dochodzi nie tylko wtedy gdy brakuje obiektywnego uzasadnienia różnicy traktowania osób będących w takiej samej lub porównywalnej sytuacji, ale także wtedy gdy pozornie neutralne warunki, kryteria lub praktyki, stosowane są na równi wobec wszystkich, lecz w sposób szczególny dotykają pewną grupę społeczną. Powód został potraktowany jak osoba zdrowa, która chce wprowadzić psa do restauracji, podczas gdy powinien zostać potraktowany w sposób szczególny, gdyż w jego przypadku pies asystent jest swoistym środkiem służącym do złagodzenia skutków niepełnosprawności. Innymi słowy, powód z psem asystentem powinien być traktowany tak samo jak osoba zdrowa bez psa.

Żądanie zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny, co do zasady sąd uznał za zasadne, przyjął jednak, że sumą odpowiednią w rozumieniu art. 24 par. 1 Kodeksu cywilnego jest kwota 10.000 zł, a nie zgodnie z żądaniem powoda 20.000 zł. O wysokości zasądzonej kwoty zadecydowały okoliczności, w jakich doszło do naruszenia dóbr osobistych a przede wszystkim sposób naruszenia wolności powoda, nieznaczny stopień winy sprawcy naruszenia (można przyjąć, że wina ta miała postać lekkomyślności) i brak nasilenia złej woli. Intencją pozwanej nie było dokuczenie powodowi, czy poniżenie go. Pozwany oferował powodowi pomoc, starał się stworzyć mu odpowiednie warunki korzystania z usług restauracji i w swoim subiektywnym przekonaniu miał dobre intencje. Sąd Apelacyjny uznał, że zasądzenie kwoty 10.000 zł. na cel społeczny zrekompensuje krzywdę powoda w sposób dostateczny, zaś pozwanej nie obciąży ponad miarę.

 


AUTORZY:
Karolina Kędziora i Krzysztof Śmiszek
Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego

Pobierz materiał w pliku PDF

 

następny poprzedni następny następny