Bibliografia

"– A jak na ulicy widzisz bezdomnego, to co robisz? – pytam.

– Podchodzę, gadam. Jak chce jeść, kupię mu coś ciepłego. Czasem alkohol. Ale tylko, gdy widzę, że facet się aż trzęsie, że jak nie dostanie tej setki, to będzie miał zapaść albo padaczkę, odgryzie sobie język albo łeb rozwali o krawężnik. To kupuję mu setkę. Na wszystko musi być czas, nie tak jak wam – z domów – się wydaje: z dnia na dzień rzucić alkohol, znaleźć pracę, założyć rodzinę. Codzienność bezdomnych jest inna: piją, żyją z dnia na dzień. Byle przetrwać jeszcze godzinę, drugą, następny weekend. Odwyk na siłę albo kursy spawania nie pomogą. Z własnego doświadczenia mówię."
(fragment)