Bibliografia

z prof. dr hab. Elżbietą Tarkowską rozmawia Aleksandra Klich

Jak więc pomóc biedzie?
- Słuchać biednych, rozmawiać z nimi. Oni najlepiej wiedzą, co im dolega, czego potrzebują. Jeśli włączymy ich do badań nad biedą - tak się to dzieje już w Wielkiej Brytanii - to my zyskamy wiedzę, a dla nich te rozmowy będą miały ogromną wartość terapeutyczną. Wiele razy podczas swoich badań widziałam, jak ważne jest dla biednych, że ktoś chce ich wysłuchać, nie gardzi nimi, nie upokarza ich.
Ojciec Józef Wrzesiński, na którego francuskich doświadczeniach w pracy z biednymi opiera się działająca już w Polsce organizacja ATD Czwarty Świat, postawił tezę, która wydaje mi się bardzo słuszna: żeby dowiedzieć się, czym jest bieda, nie wystarcza wiedza akademicka, potrzebna jest również wiedza samych biednych na temat ich sytuacji i wiedza ludzi pracujących w tych środowiskach. Podstawą tej koncepcji jest przekonanie o prawie biednych do podmiotowości, szacunku, godności.
W Polsce jednak takie przedsięwzięcia są rzadkością. Powiem pani szczerze: jako socjolog zajmuję się biedą od wielu lat i coraz ostrzej widzę, że nasza, naukowców, wiedza o ubóstwie nikomu nie jest potrzebna, nikomu do niczego nie służy. No, chyba, żeby komuś przywalić. Przed wyborami miewam propozycje od różnych partii politycznych, żeby opowiedzieć o biedzie. Zawsze odmawiam. Przed rokiem przyszedł do mnie asystent szefa pewnej partii, który chciał, żebym opowiedziała mu o postępującej pauperyzacji Polski. Nie chciał uwierzyć, gdy mu powiedziałam, że nie ma takiej tendencji.
(fragment wywiadu)