Słownik

Tolerancja

W odniesieniu do pojęcia tolerancji Kazimierz Krzysztofek w swoim tekście pt. „Tolerancja i nietolerancja: kilka pytań i hipotez badawczych” (zawartym w publikacji pt. „O tolerancji we współczesnej demokracji liberalnej” pod redakcją Iwony Jakubowskiej-Branickiej) podaje definicję tolerancji w odniesieniu do ujęcia encyklopedycznego (za m.in. Encyklopedią Powszechną PWN z roku 1987):

„Najbardziej pojemna definicja socjologiczna określa tolerancję jako uznawanie prawa innych do własnych poglądów, gustów itp. odmiennych od poglądów oceniającego. W encyklopediach mówi się o tolerancji intelektualnej (szacunek dla cudzych poglądów wyrażający się w dopuszczaniu ich do głosu), moralnej (przy zachowaniu elementarnych norm moralnych są uprawnione różne style życia, postawy, obyczaje i zwyczaje), religijnej (prawo do przyjmowania lub odrzucania wierzeń i praktyk postulowanych przez różne religie, wyznania).”(K. Krzysztoszek, 2010).

Jednocześnie autor zwraca także uwagę na istotne rozróżnienie pomiędzy dwoma typami definicji tolerancji, które przytacza:
„W pierwszym typie postawy z tolerancją mamy do czynienia wtedy, gdy jakaś grupa (wspólnota wartości) przyznaje innej równoważne własnemu prawo do odmienności i nie uważa tej odmienności za gorszego gatunku od własnej. Tak rozumiana tolerancja jest pozytywną, ludzką, humanistyczną postawą kierującą się imperatywem urzeczywistnienia human fellowship – „ludzkiego towarzystwa”, jak to sformułował w jednym z pism Jacques Maritain. Taka tolerancja jest w istocie akceptacją.
Postawa druga, to – jak to określa filozof niemiecki, Heinz Robert Schlette – jedynie „znoszenie” (Duldung) inności, „pozytywna cierpliwość” wobec tej inności. Jest ono chyba bliższe naszemu wyczuciu językowemu; tolerować coś, czyli znosić, dopuszczać, przyzwalać.” (K. Krzysztoszek, 2010).

Jest to kwestia znaczącego rozróżnienia i – co wymagałoby dalszych badań i doprecyzowania, kiedy mamy do czynienia z tolerancją wobec gejów i lesbijek pierwszego, a kiedy drugiego typu (w tym miejscu celowe wydaje się jedynie zaznaczenie, że o tolerancji pierwszego typu, nazwijmy ją akceptującą, można by mówić w przypadku tych społeczeństw, w których jest największy poziom tolerancji dla osób homoseksualnych i w których jednocześnie wprowadzono możliwość zawierania nie tylko związków partnerskich, ale i małżeństw jednopłciowych).

Sprawą postrzegania i ew. poziomu tolerancji dla mniejszości homoseksualnej w Polsce (a także częściowo na świecie) zajmowały się m.in. Dorota Majka-Rostek w książce „Związki homoseksualne. Studium socjologiczne” oraz Ireneusz Krzemiński i Katarzyna Perdzyńska w publikacji pod redakcją Ireneusza Krzemińskiego pt. „Naznaczeni. Mniejszości seksualne w Polsce. Raport 2008”. Obydwie publikacje powstały w oparciu o badania przeprowadzone przez autorów. W przypadku analizy stosunku Polaków do gejów i lesbijek zastanawia fakt (odmienny od jak się wydaje często spotykanej obiegowej opinii, że w Polsce mamy do czynienia ze „wzrostem tolerancji” w stosunku do osób nieheteroseksualnych), że nadal jesteśmy jednym z najbardziej nietolerancyjnych w tej kwestii krajów w Europie oraz jednym z ostatnich krajów w UE, w których nie ma prawnej legalizacji związków homoseksualnych. Zastanawia także fakt, że na przestrzeni ostatnich lat nie jest widoczny wyraźny trend wzrostu tolerancji dla gejów i lesbijek w badaniach w Polsce, cały czas liczba osób negatywnie odnoszących się do tej mniejszości (tj. nietolerancyjnych) jest bardzo duża.

Pewna zmiana widoczna jest w badaniu CBOS (ale także nie bardzo znacząca) z 2010 r., które także omówiono poniżej (jednak jest to tylko jedno badanie ogólnopolskie, tj. zbyt mało by tezy tam zawarte można było uznać za miarodajne, konieczne byłoby przeprowadzenie pogłębionych badań oraz ich powtarzanie w odstępach czasowych).

W Polsce, co także przywołują w/w autorzy, najwięcej reprezentatywnych badań ilościowych na ten temat przeprowadził CBOS. Jak wskazuje Majka-Rostek pierwsze tego rodzaju badanie zostało przeprowadzone w Polsce przez CBOS w 2001 r. -  w jego wyniku określono, że 69% respondentów było przeciwnych zawieraniu małżeństw przez osoby tej samej płci, 24% dopuszczało taką sytuację, a 8% wyrażało zdecydowaną aprobatę. W kolejnym badaniu CBOS w 2002 r. 76% badanych wyraziło brak zgody na legalizację związku osób tej samej płci (badanie to przeprowadzono po ogłoszeniu informacji, że w polskim Sejmie trwają prace nad ustawą o legalizacji konkubinatów bez względu na płeć partnerów). W 2003 r. (po przygotowaniu przez senator Marię Szyszkowską projektu rejestracji związków partnerskich) CBOS przeprowadziło ponownie badanie na ten temat, z którego wynikało, że przeciwnych legalizacji związków jednopłciowych było 56% badanych, zaś za legalizacją tych związków opowiedziało się 35% respondentów. Ważne jest także zwrócenie uwagi, że w badaniu tym jedynie 38% badanych przyznało prawo osobom homoseksualnym do uprawiania stosunków seksualnych. Jest to o tyle istotne, że wiąże się także z odmową społeczeństwa polskiego na swobodę w życiu prywatnym gejów i lesbijek. Kolejne badanie CBOS przeprowadził w 2005 r. tj. w roku, w którym wydano zakaz dla warszawskiej Parady Równości. W badaniu tym odnotowano wyższą akceptację dla legalizacji związków partnerskich (46% respondentów), jednocześnie 76% badanych było przeciwnych małżeństwom osób tej samej płci. W badaniu tym 90% procent respondentów było przeciwnych adopcji dzieci przez homoseksualistów (w 2001 r. było temu przeciwnych 84% badanych), zaś 42% respondentów było przeciwnych by prawo zezwalało na uprawianie stosunków seksualnych przez osoby tej samej płci. W badaniu tym także 78% badanych stwierdziło, że pary gejów i lesbijek nie powinny mieć prawa do publicznego prezentowania swojego sposobu życia.

W roku 2010 CBOS przeprowadził badanie pt. „Postawy wobec gejów i lesbijek”. W raporcie z tych badań CBOS prezentuje też dane z własnych badań wcześniejszych, ujmuje je w sposób porównawczy.

W ramach tego badania 86% respondentów uważa, że homoseksualizm jest odstępstwem od normy, przy czym większość osób (63%) zauważa, że należy go tolerować, a mniejszość (23%), że nie wolno (w roku 2005 i 2008 odpowiednio 55 i 52% badanych uznało, że homoseksualizm jest odstępstwem od normy, lecz należy go tolerować). W badaniu tym 8% uznało, że homoseksualizm jest rzeczą normalną (8% w 2008 r. i 4% w 2005 r.).

Jednocześnie w badaniu tym wskazano, że 64% badanych odmownie odpowiedziało na pytanie (69% w roku 2008 i 78% w roku 2005): „CZY, PANA(I) ZDANIEM, PARY GEJÓW I LESBIJEK, CZYLI DWÓCH OSÓB TEJ SAMEJ PŁCI POZOSTAJĄCYCH ZE SOBĄ W INTYMNYM ZWIĄZKU, POWINNY MIEĆ PRAWO PUBLICZNIE POKAZYWAĆ SWÓJ SPOSÓB ŻYCIA CZY TEŻ NIE?” Na to pytanie odpowiedziało pozytywnie 29% respondentów w roku 2010 (25% w roku 2008 i 16% w roku 2005).

Z kolei na pytanie dotyczące tego, czy organizacje gejów i lesbijek powinny mieć prawo do organizowania publicznych manifestacji w 2010 r. odpowiedziało odmownie 64% respondentów (pozytywne wskazania 30%), w roku 2008 – 66% wskazań negatywnych i 27% pozytywnych, zaś w grudniu 2005 r. 58% negatywnych a 33% pozytywnych.

Niestety w badaniu tym nie przebadano wprost stosunku Polaków do związków homoseksualnych oraz bardziej bezpośrednio do gejów i lesbijek jako takich. Wątpliwości metodologiczne budzi także sposób sformułowania niektórych pytań i ich późniejsza interpretacja np. w kontekście uznania (i stopniowania tegoż) homoseksualizmu za rzecz „normalną” przez respondentów.

W podsumowaniu z tych badań Michał Feliksiak - autor opracowania raportu stwierdza:

„Postawy Polaków wobec osób o orientacji homoseksualnej są względnie trwałe. Nadal większość społeczeństwa nie wyraża przyzwolenia na jawną obecność gejów i lesbijek w przestrzeni publicznej, tzn. na manifestowanie przez nich swojej orientacji seksualnej, a poza tym także na zawieranie przez osoby tej samej płci związków małżeńskich i adopcję dzieci. Pewne zmiany są jednak zauważalne. Wyższy niż w ubiegłych latach jest deklarowany poziom tolerancji homoseksualizmu. W pewnym stopniu zwiększyła się akceptacja współżycia seksualnego osób tej samej płci. W ciągu ostatnich dwóch lat minimalnie wzrosła liczba respondentów popierających usankcjonowanie związków między osobami tej samej płci, na co pewien wpływ mogło mieć krytyczne wobec decyzji polskich sądów orzeczenie Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Całkiem silne są obawy i uprzedzenia łączone z homoseksualizmem, które wyrażają się w sprawach związanych z pracą zawodową. Wprawdzie większość dorosłych nie miałaby nic przeciwko temu, aby w tej samej firmie pracowała osoba o orientacji homoseksualnej, jednak duża grupa uważa, że są zawody, których takie osoby nie powinny wykonywać – chodzi głównie o pracę z dziećmi i młodzieżą, ale także w dziedzinie ochrony zdrowia. Dorośli aktywni zawodowo twierdzą, że w ich zakładzie pracy lesbijki lub geje byliby traktowani tak samo jak inni pracownicy. Z potocznej wiedzy większości badanych wynika, że w polskich firmach nie mogą oni liczyć na równe traktowanie.” (M.Feliksiak, 2010)

 

W ramach tych badań znamienne są też określone prawidłowości związane z charakterystyką samych respondentów. Otóż poglądy akceptujące prawa homoseksualistów związane są (można powiedzieć skorelowane) z wiekiem (bardziej tolerancyjne są osoby młode), z wykształceniem (bardziej tolerancyjne są osoby z wyższym wykształceniem), z miejscem zamieszkania (bardziej tolerancyjne są osoby mieszkające w dużych miastach), z religijnością (mniej tolerancyjne są osoby częściej uczestniczące w praktykach religijnych), wreszcie z poglądami politycznymi (bardziej tolerancyjne są osoby o poglądach lewicowych).

Jak wskazuje z kolei Majka-Rostek „W porównaniu z badaniami na temat postaw wobec legalizacji związków jednopłciowych w innych krajach europejskich, okazuje się, że Polacy reprezentują jedne z najbardziej przeciwnych temu opinii. W sondażu Gallup Europe z 2003 r. najwyższą akceptację dla małżeństw homoseksualnych prezentują Duńczycy (82%) i Holendrzy (80%). Holendrzy przodują także w aprobacie adopcji dzieci przez pary homoseksualne (64%). Pięć krajów o najniższej akceptacji małżeństw to: Cypr (9%), Turcja i Grecja (16%), Rumunia (17%) i Polska (19%). […] Podobne dane przynosi badanie Eurobaromentr z 2006 r. Najwyższe poparcie dla legalizacji małżeństw homoseksualnych jest w Holandii (82%), Szwecji (71%) i Danii (69%). […] W Polsce poparcie dla tej idei jest niższe niż średnio w krajach UE (44%). Tylko 18 % Polaków opowiada się za możliwością legalizacji, zaś 77% jest temu przeciwnych. Generalnie najwyższy poziom poparcia dla związków i adopcji istnieje w krajach, które albo zalegalizowały partnerstwa bądź małżeństwa, albo są w trakcie tego procesu.” (D. Majka-Rostek, 2008)

Opracowane przez: Aleksander Wasiak-Radoszewski


Źródła

  • M. Feliksiak (oprac.), Postawy wobec gejów i lesbijek. Komunikat z badań. CBOS, Warszawa, 2010
  • D. Majka-Rostek, Związki homoseksualne. Studium socjologiczne, Warszawa, 2008
  • Michel Foucault, Nadzorować i karać. Narodziny więzienia, Warszawa, 1998 
  • Anthony Giddens, Nowoczesność i tożsamość. „Ja” i społeczeństwo w epoce późnej nowoczesności, Warszawa, 2001
  • Ewa Hyży, Kobieta, ciało, tożsamość. Teorie podmiotu w filozofii feministycznej końca XX wieku, Kraków, 2003
  • Kazimierz Krzysztofek: Tolerancja i nietolerancja: kilka pytań i hipotez badawczych, w: I. Jakubowska-Branicka (red.): O tolerancji we współczesnej demokracji liberalnej, Warszawa, 2010 
  • Joanna Mizielińska, (De)konstrukcje kobiecości. Podmiot feminizmu a problem wykluczenia, Gdańsk, 2004 
  • Joanna Mizielińska, Płeć, ciało, seksualność. Od feminizmu do teorii queer, Kraków, 2006 
  • Strategie Queer, M. Drozdowski, M. Kłosowska, A. Stasińska (red.), Warszawa, 2012 
  • Bożena Umińska-Keff, Barykady. Kroniki obsesyjne, Warszawa, 2006 
Publikacje z zakresu