Słownik

Homo sacer

Termin dotyczący podmiotu o niejasnym statusie posiadania czy też nieposiadania ‘przymiotów człowieczeństwa’ przytaczany przez Giorgio Agambena w sławnej książce „Homo Sacer. Suwerenna władza i nagie życie”. Agamben analizuje termin homo sacer w odniesieniu do specyficznego statusu opisywanego przez Festusa ‘świętego’, który otrzymując ten status (będąc osądzonym za przestępstwo przez lud), mógł być bezkarnie zgładzony, zabity (jego uśmiercenie nie było karane) a jednocześnie obowiązywał zakaz złożenia go w ofierze. Była to figura archaicznego prawa rzymskiego. Co istotne jest to niejako status przejścia, święty nie jest już człowiekiem, stąd można go bezkarnie zabić. Agamben zwraca także uwagę na inny od przyjętego potocznie, czy też w chrześcijaństwie sposób definiowania świętości. Agamben m.in. analizuje w odwołaniu do kategorii homo sacer specyficzny współczesny status ciał będących także ew. przedmiotem urzeczowienia, mających status pomiędzy życiem a śmiercią, pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem tzw. neomorts – „które miałyby prawny status zwłok, ale które, dla potrzeb ewentualnego przeszczepu, mogłyby w dalszym ciągu posiadać pewne cechy życia: ‘byłyby ciepłe, pulsujące i oddawałyby mocz’”.

Odwołując się do koncepcji biopolityki i terminu nagich ciał Agamben stwierdza: „Sala reanimacyjna, w której między życiem a śmiercią ‘unoszą się’ neomorts, pacjenci w coma de passe oraz faux vivants, wyznacza przestrzeń wyjątku, w którym objawia się w stanie czystym nagie życie po raz pierwszy całkowicie kontrolowane przez człowieka i jego technologię. Skoro zaś chodzi tu nie o naturalne ciało, ale o ekstremalne wcielenie homo sacer (pacjent w śpiączce może być określony jako ‘istota pośrednia między człowiekiem a zwierzęciem’), stawką w grze jest, po raz kolejny, definicja życia, które można zabić, nie popełniając zabójstwa (i którego, jak homo sacer, nie można złożyć w ofierze, to znaczy w oczywisty sposób nie może mu zostać zadana śmierć w wyniku wykonania kary śmierci)”.

Jak pisze Jacek Kochanowski: [..] osoba homoseksualna zdaje się zyskiwać graniczny status opisywanego przez Giorgio Agambena homo sacer, istoty niezdolnej do wypowiedzenia siebie, pozbawionej znaczenia, funkcjonującej w zawieszeniu pomiędzy sacrum (tu: światem heteroseksualnej normy) a profanum(tu: światem dewiacji, od którego nakazuje mu się odciąć, jednocześnie skazując nań), pozostając w strefie nierozróżnialności, stając się banitą, paradoksalne zamieszkującym oba światy, a nieprzynależącym do żadnego.” (Kochanowski, 2009, str. 29-30) Jest to więc, można powiedzieć, termin zbliżony, czy też stosowany w podobnym znaczeniu przez teoretyków queer, co termin abiekt Kristevej. Oba te terminy mają podkreślać ‘skandaliczny’ i opresyjny (podrzędny, niższy, wykluczający) status osoby nieheteroseksualnej w świecie obowiązkowego heteroseksualizmu.

Opracowane przez: Aleksander Wasiak-Radoszewski


Źródła

  • Giorgio Agamben, Homo Sacer. Suwerenna władza i nagie życie, Warszawa, 2008  

  • Jacek Kochanowski, Spektakl i wiedza. Perspektywa społecznej teorii queer, Łódź, 2009