Słownik

Heteroseksizm

Heteroseksizm to pogląd o wyższości heteroseksualistów bądź heteroseksualizmu, przekładający się na wykluczenie osób nieheteroseksualnych z polityki, wydarzeń, działań czy procedur społecznych. Heteroseksizm może być realizowany zarówno poprzez „niewidzialność” mniejszości seksualnych, jak i poprzez wrogość, jeśli staną się one widzialne. Heteroseksizm zawiera w sobie założenie, że wszyscy ludzie albo są albo powinni być heteroseksualni. (za Dorota Majka-Rostek)
W ramach heteroseksizmu przyjmuje się, że osoby heteroseksualne uzurpują sobie pozycję dominującą, a osobom o orientacji nieheteroseksualnej przyznają status podrzędny. Zwykle towarzyszy homofobii, ale może występować także samodzielnie, w formie bardziej zawoalowanej, np. protekcjonalnego traktowania czy przekonania, że wspierania ruchów emancypacyjnych LGBTQ przez osoby heteroseksualne ma większą wartość ze względu na ich rzekomy „obiektywizm”. Heteroseksizm przejawia się też w dyskusjach, jakie prawa powinny być przyznane osobom nieheteronormatywnym, jak i w tak zwanej „przymusowej heteroseksualności” – wszyscy domyślnie jesteśmy hetero. Przy dyskusji na temat praw dla osób nieheteroseksualnych uwidacznia się też przyjęta bezdyskusyjnie przesłanka, że grupą uprzywilejowaną mają być osoby hereteronormatywne i, jako konstytuujące tę grupę, mogą przyznawać prawa i je odbierać.

Heteroseksizm odnosi się także do prób normalizowania rzeczywistości poprzez uznanie za jedyną „normalną” postać związków uczuciowych i seksualnych relacji hetero. Zdaniem wielu autorek feministycznych instytucja i ideologia związków heteroseksualnych jest fundamentem patriarchatu. Wyrazem heteroseksizmu jest np. tłumienie, represjonowanie i negowanie istnienia zachowań homoseksualnych. Heteroseksizm opiera się na fałszywym przekonaniu o wyższości schematu: dominujący mężczyzna - bierna kobieta. (na podstawie Słownika teorii feminizmu, Maggie Humm).

Możliwe przejawy heteroseksizmu:

- uznanie kwestii seksualności za najważniejszą, np. podejrzenia, że każda relacja osób tej samej płci będzie potencjalnie lub faktycznie seksualna, uznanie, że osoby homoseksualne będą przejawiać seksualne zainteresowanie przedstawicielem/lką swojej płci niezależnie od orientacji drugiej strony, interpretowanie wszystkiego, co osoba nieheteroseksualna zrobi lub powie poprzez pryzmat jej seksualności, strach przez fizyczną bliskością w obawie, że zostanie ona „źle zrozumiana”, projektowanie na osoby LGBTQ permisywizmu seksualnego oraz oczekiwanie, że włączą się w tak zwany nurt asymilacyjny, czyli nawet żyjąc w związkach homoseksualnych będą odtwarzać relacje hetero i wreszcie uznanie, że homoseksualizm można „leczyć’.

- uznanie kwestii seksualności za marginalną i nieważną, np. nieustanne podkreślanie: „nie ma znaczenia, czy jesteś gejem/lesbijką czy hetero” – błędne, bo orientacja MA znaczenie; oczekiwanie, że osoby nieheteroseksualne nie będą wnosić do relacjacji towarzyskich swoich relacji osobistych, co jednak wolno robić osobom hetero. Nieobecność oferty turystycznej dla par LGBTQ, nieobecność w reklamach, filmach, etc. Osoby żyjące w związkach nieheteroseksualnych rzadziej mogą przyprowadzić swoich partnerów/partnerki np. na imprezy w miejscu pracy ze względu na obecne w przestrzeni społecznej oczekiwanie, że ich orientacja pozostanie prywatna, w przeciwieństwie do orientacji hetero, która jako „norma” należy do przestrzeni publicznej i jest mainstream'owa.

- uznanie kwestii seksualności za nieważną w sensie politycznym, np. obwinienie osób LGBTQ za „widoczność” w sferze publicznej podczas Parad Równości i niepotrzebną „przesadę” oraz „promocję homoseksualizmu” oraz „afiszowanie się”, niedostrzeżenie tego, że osoby heteroseksualne są wzmocnione politycznie prawami, których osoby nieheteroseksualne nie posiadają, a zatem, że seksualność jest w istocie sama w sobie problemem politycznym.

Opracowane przez: Ewa Rutkowska
równość.info

Źródła

Publikacje z zakresu