Słownik

Dziedziczenie biedy

Termin związany z międzygeneracyjnym wymiarem ubóstwa, gdy bieda trwa w czasie i charakteryzuje więcej niż jedno pokolenie w danym gospodarstwie domowym. Wbrew pojęciu „dziedziczenie”, które nasuwa na myśl uwarunkowania biologiczne, większość badaczy i badaczek wiąże to przede wszystkim z tzw. korelatem środowiskowym ubóstwa.

Zgodnie z tą koncepcją szereg czynników związanych z urodzeniem i dorastaniem w określonym otoczeniu powoduje, że bieda „przenosi” się na kolejne pokolenia. Doświadczanie biedy w młodości oznacza ograniczony dostęp do instytucji i zasobów, które są niezbędne do osiągnięcia pozycji gwarantującej dochody wystarczające na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Nie są to wyłącznie zasoby o charakterze finansowym (kapitał finansowy, czyli materialna zasobność rodziny), ale także kapitał kulturowy (zespół czynników, na które składają się wykształcenie rodziców, ich wiedza intelektualna, charakter przekazywanych przez nich życiowych aspiracji, motywacji i wzorców) oraz kapitał socjalny (kontakty i znajomości).

W efekcie powstaje zjawisko „błędnego koła” - niedostatek rodziców skutkuje biedą w dzieciństwie kolejnego pokolenia, które także z dużym prawdopodobieństwem będzie biedne, gdy dorośnie. Dlatego proces dziedziczenia ubóstwa należy rozpatrywać w ścisłym związku z procesem utrwalania biedy w cyklu życia. Co więcej mechanizm ten utwierdza nierówności społeczne, różnicując szanse życiowe człowieka w zależności od tego, w jakim środowisku wzrastał. Według profesora Ryszarda Szarfenberga jeżeli dzieci ubogich rodziców też są ubogie, a bogatych – bogate, to mamy do czynienia z niewielką mobilnością międzypokoleniową, trwałą nierównością i podziałem społeczeństwa na odtwarzające się odrębne klasy ludzi.

Dziedziczenie biedy jest rezultatem wzajemnego oddziaływania czynników o charakterze makro i mezospołecznym. Poza wspomnianymi powyżej niedostatkami kapitałów posiadanych przez rodziców (finansowego, kulturowego i socjalnego), wskazuje się, że istotny wpływ na rozwój bądź zahamowanie tego zjawiska mogą mieć:

  • interwencja zewnętrzna – ze strony różnego rodzaju służb społecznych, np. szkoły, służby zdrowia, pomocy społecznej. Ma ona ograniczone oddziaływanie i zmniejsza się odwrotnie proporcjonalnie do wieku dziecka. Im jest ono młodsze, tym interwencja może być skuteczniejsza pod warunkiem, że jest dokonywana przez przygotowaną kadrę. Pewne rezultaty mogą być jeszcze osiągnięte w okresie adolescencji, a interwencja w późniejszych stadiach życia jest już prawie całkowicie nieefektywna.
  • poziom odporności na niesprzyjające warunki rozwoju wykazywany przez samo dziecko. Mechanizm ten nie jest obecnie jednoznacznie rozpoznany przez badaczy i badaczki, niemniej uważa się, że pozostaje w związku z umiejętnością opanowania stresu i wysoką samooceną.

Niektórzy badacze i badaczki mechanizmu dziedziczenia ubóstwa w swoich analizach wykraczają poza uwarunkowania rodzinne i wskazują na istotny wpływ miejsca zamieszkania. W badaniach odwołują się do pojęcia „enklawy biedy” - określonego geograficznie, zdegradowanego społecznie i ekonomicznie miejsca. Przykładowo, w badaniach łódzkiej biedy obszar taki zdefiniowano jako minimum dwa przylegające do siebie kwartały ulic, na których stopa biedy była wyższa niż 30%, podczas gdy średnia dla całego miasta wynosiła 16%.

Pogłębione i powtarzane w czasie badania mieszkańców „enklaw biedy” wykazały, że charakterystyczną cechą tych przestrzeni jest przenoszenie się niedostatku na następne generacje, a wychowujące się w nich dzieci mają duże szanse na to, że zasilą szeregi tych, którzy z punktu widzenia racjonalności kapitalizmu są zbędni. Dzieci stanowią najbardziej zagrożoną grupę wśród mieszkańców stref biedy.

Wynika to z tego, że dzieci i młodzież z jednej strony doświadczają wielowymiarowej deprywacji, z drugiej kształtowane są przez otoczenie społeczne, złożone z osób w złej sytuacji materialnej, o niskim statusie społecznym, często niskich umiejętnościach społecznych, przywykłych do ograniczonych perspektyw na zmianę swojej sytuacji życiowej. Powoduje to, że uczniowie osiągają niedostateczne bądź złe wyniki w nauce, z czasem zaczynają opuszczać lekcje bądź rezygnują z chodzenia do szkoły. W okresie dojrzewania ścieżki życiowe chłopców i dziewcząt z enklaw biedy, którym nie udało się pokonać stresu związanego ze szkołą i jej wymaganiami, rozchodzą się. Dziewczęta narażone są na wczesną nieplanowaną ciążę, chłopcy na działalność przestępczą, za którą najpierw trafiają do zakładów wychowawczych, a potem – zdumiewająco często – do więzień. Ci mężczyźni i te kobiety stanowią dla siebie wzajemnie pole wybieralności partnerki/partnera. Z ich związków rodzą się dzieci, które – jeśli nie uzyskają odpowiedniego wsparcia – powielą los swoich rodziców.

Autorzy podkreślają, że mechanizm ten jest wzmacniany przez otoczenie zewnętrzne, które stygmatyzuje osoby (także dzieci) pochodzące z rejonów miasta o złej sławie.

Z kolei profesor Wielisława Warzywoda – Kruszyńska, od kilku dekad prowadząca kompleksowe badania zjawiska biedy i wykluczenia społecznego, wskazuje na strukturalne, makrospołeczne przyczyny wzmagające zjawisko dziedziczenia biedy. Twierdzi ona, że w Polsce jest to związane z tym, że (…) od początku transformacji bieda traktowana była przez elity rządzące jako „koszt” procesu modernizacji, łagodzony poprzez stosowanie działań ratunkowych (np. niskie zasiłki z pomocy społecznej). Polityka państwa ukierunkowana była na realizację interesów przedsiębiorców i ludzi bardziej zamożnych, przy pozostawieniu biednych samym sobie. Przekonanie, że nierówności społeczne wzmagają wzrost gospodarczy, który niejako automatycznie zlikwiduje biedę miał i ma nadal licznych zwolenników.

Opracowane przez: Magdalena Chustecka
Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej

Źródła

Publikacje z zakresu